Julian
Wściekle wyciągnąłem Islę z lokalu pod czujnym okiem wszystkich obecnych, ale nic mnie to nie obchodziło. To była poważna sprawa.
— Co ty wyprawiasz, Julianie? Oszalałeś? — Isla aż kipiała, gdy wciąż ciągnąłem ją na zewnątrz.
— Powiesz mi prawdę w tej minucie, i to już! — Nie ustępując, wciągnąłem ją do mojego samochodu i zatrzasnąłem drzwi.
— Przestań się tak zachowywać! Skończ z tym! — wa
















