Punkt widzenia Audrey.
Dominic i ja wróciliśmy do salonu, gdzie przywitała nas obca atmosfera głośnej muzyki i radosnych ludzi.
— Prawdziwa miłość w końcu zwycięża, tak bardzo się cieszę waszym szczęściem.
Mężczyzna, którego Dominic przedstawił mi później jako swojego najbliższego przyjaciela, odezwał się pierwszy.
Był krępy, miał piękne brązowe oczy i falujące czarne włosy. Wyglądał zawadiacko w
















