Dominic
Szczęka mi opadła, gdy dostrzegłem Sloane Ashford siedzącą wyniośle i władczo na jednym z miękkich foteli w ogrodzie.
Z drugiej strony stała Audrey, dysząc z wściekłości, a w jej oczach płonął żywy ogień.
Jednak gdy Audrey zauważyła, że wychodzę do ogrodu, wydarzyło się coś magicznego.
Zgrabnie podeszła do mnie i zaczęła udawać, że wcale nie była przed chwilą o krok od wybuchu.
— Obudziłeś
















