Dominic
Ciągłe pikanie telefonu wygnało sen z moich powiek skuteczniej, niż się spodziewałem. Była już szósta rano, kolejny piękny poranek.
Ziewając, wziąłem telefon, żeby sprawdzić, kto dzwoni, i zobaczyłem, że to Sienna.
Wybrałem jej numer, wciąż przeciągając się na łóżku, ale nagle ogarnął mnie niepokój i odwróciłem się na drugą stronę.
Ku mojemu zdziwieniu, Audrey nie było już w łóżku.
Gdzie m
















