Julian
Był jasny, poniedziałkowy poranek. Wstałem bardzo wcześnie, żeby przygotować się do pracy.
Zazwyczaj Isla oferowała się, że zrobi mi śniadanie w dowód miłości.
Zaczęło się to krótko po naszym ślubie. Powiedziała, że chce być odpowiedzialną żoną, mimo że nie była dobrą kucharką, i kazała Savoie przestać przygotowywać moje posiłki.
Jedzenie nie smakowało najgorzej, ale bardziej lubiłem kuchni
















