Rozwód i wiele tajemnic: Bliźnięta dziedziczki

Rozwód i wiele tajemnic: Bliźnięta dziedziczki

Autor: 9901

Rozdział 6
Autor: 9901
12 cze 2026
Audrey Jeden z jego pracowników postawił moje bagaże w holu. Dominic wprowadził mnie do swojej rezydencji z uśmiechem na twarzy. – Witaj w moim domu – powiedział z błyskiem w oczach. – Witaj w domu. Spojrzałam na niego, ale nie wydusiłam słowa. Pogrążyłam się w myślach. Dominic, którego znałam sprzed lat, różnił się od tego mężczyzny, który stał tu teraz przy mnie. Tamten był biedakiem, ten jest multimiliarderem. – Dokąd idziemy? – zapytałam, gdy wchodziliśmy po schodach. – Zobaczysz – odpowiedział, nie zatrzymując się. Pchnął drzwi, a ja weszłam do pokoju, który sprawił, że stanęłam z otwartymi ustami. – Czy to twoja sypialnia? – Była zbyt kobieca, by należeć do niego. – Nie, królowo. To twoja sypialnia. – Przez kilka minut stałam w bezruchu, chłonąc wzrokiem niesamowitość tego wnętrza. Wyglądało jak z bajki: na środku stało wielkie, luksusowe łóżko zasłane białą satyną. Ściany pomalowano na mój ulubiony odcień różu, a meble wykonano z mahoniu. W wazonie na toaletce stały świeże dmuchawce, a w powietrzu unosił się zapach lawendy. – Moje ulubione – szepnęłam, biorąc głęboki wdech z zamkniętymi oczami. Kiedy je otworzyłam, powiedziałam do niego: – Pamiętasz wszystko, co lubię. – Jak mógłbym zapomnieć choć jedną z tych rzeczy, skoro od czasu, gdy zostawiłaś mnie dla tego kretyna, każdego dnia żyję wspomnieniami naszego wspólnego życia? Chcę, żebyś czuła się tu swobodnie i jak u siebie. Wyjrzałam przez okno i ogarnął mnie zachwyt. Widok zapierał dech w piersiach. Dominic wiedział, jak bardzo kocham naturę, więc zadbał o to, by pod oknem rozciągał się soczyście zielony trawnik, a tuż za nim piękny ogród. Jak okiem sięgnąć, wszystko było oszałamiające. – Dziękuję – powiedziałam, opadając na łóżko. – Za wszystko. – Zasługujesz na to i na znacznie więcej. Wybacz mi, Aud. Wrócę za kilka minut. – Wyszedł z pokoju, zostawiając mnie samą z moimi myślami. Pozwoliłam, by moje myśli odpłynęły ku wydarzeniom ostatnich dni. To był prawdziwy kołowrotek, a ja wciąż przetrawiałam wszystko, co się stało. Jedna rzecz wysuwała się przed szereg – fakt, że byłam w ciąży. Oczy mi zwilgotniały, gdy przypomniałam sobie, jak bardzo pragnęłam dziecka. Przemknęła mi myśl: może Julian nigdy nie chciał dziecka? Zanim zdążyłam się nad tym głębiej zastanowić, pukanie do drzwi przerwało mój ciąg myśli. – Tak? – zawołałam; chciałam po prostu zostać sama. Zawahał się przez chwilę, zanim powoli przekręcił klamkę i pchnął drzwi. Zawiasy skrzypnęły protestująco, gdy zajrzał do środka. Zgadłam. To był Dominic. – Przepraszam, że przeszkadzam, Aud. Powiedział, podchodząc do mnie niepewnie. – Pomyślałem tylko, że chciałabyś wiedzieć, że kolacja jest gotowa. Wiem, że musisz być bardzo głodna. – Nie mam apetytu – mruknęłam. Chciałam tylko wziąć ciepły prysznic i odpocząć. – Przygotowałem twoje ulubione danie – kurczaka z parmezanem i pieczone warzywa – dodał Dominic, a jego uśmiech się poszerzył. – To ty zrobiłeś jedzenie? Przytaknął powoli głową. Spojrzałam na niego z podejrzeniem. Był dobrym kucharzem, ale nie wiedziałam, czy pieniądze tego w nim nie zmieniły. – Chciałabyś, żebym przyniósł je do pokoju? Skinęłam głową, czując, jak w brzuchu mi burczy na samą myśl o ulubionym posiłku. – Tak, proszę, dziękuję. Po chwili znów zniknął mi z oczu. Kilka minut później wrócił z taca w dłoniach. Ślinka mi napłynęła do ust, gdy podszedł do łóżka. Zapach kurczaka z parmezanem wypełnił pokój, a ja poczułam falę nostalgii. Zawsze uwielbiałam kuchnię Dominica, a to danie nie było wyjątkiem. – Pachnie niesamowicie – powiedziałam, siadając i przygotowując się do posiłku. – Cieszę się, że ci się podoba, jest przygotowane specjalnie dla ciebie – odparł. Jeden kęs kurczaka sprawił, że moje oczy rozszerzyły się z zachwytu. Smaki eksplodowały w moich ustach, a ja poczułam, jak się odprężam, delektując się jedzeniem. Dominic usiadł na łóżku i obserwował mnie z delikatnym uśmiechem. – Cieszę się, że ci smakuje – powiedział. – Zadbałem o to, by doprawić je dodatkową porcją miłości, specjalnie dla ciebie – dodał żartobliwie. – To pozostaje moją ulubioną recepturą na każdy posiłek – zaśmiałam się. Po trzech kęsach poczułam mdłości i nie mogłam już dalej jeść. – Chyba jestem pełna – powiedziałam, odsuwając tacę. – Niedobrze mi. – No weź – zaprotestował Dominic. – Jeszcze nie zjadłaś wystarczająco dużo. Dobrze, pozwól, że cię nakarmię. – Nie, dziękuję. – No daj spokój, Audrey. To by się świetnie sprzedało w mediach społecznościowych. – Słucham? – Spojrzałam na niego skonfundowana. – Zdjęcie, na którym cię karmię... nie sądzisz, że Julian pękłby z zazdrości? – Mówisz poważnie? – To zemsta idealna. – O co chodzi z tą zemstą? Tak bardzo zależy ci na popisywaniu się przed Julianem i mediami, że zaczynam się zastanawiać, czy nie masz ukrytych motywów. Dominic wywrócił oczami. – Chcę mu odpłacić za to, że był dla ciebie tak okrutny, to wszystko. – Podziękuję za zdjęcia, to dziecinne. – Dobrze, przepraszam. – W porządku – powiedziałam, zapadając się w pościel. – Co się dzieje? – Słucham? – Jesteś blada. – Wszystko w porządku. – Może i tak, ale wyglądasz na chorą. Wzruszyłam ramionami, odwracając wzrok. Zapach jedzenia zaczął mnie drażnić. Burczenie w żołądku stało się głośniejsze i bardziej natarczywe, aż w końcu nie mogłam go ignorować. Przeprosiłam i pobiegłam w stronę łazienki, ale brak znajomości układu domu okazał się moją zgubą. Poślizgnęłam się na gładkiej podłodze i upadłam z łoskotem, wymiotując na ziemię. Dominic był tuż za mną; położył rękę na moich plecach i delikatnie mnie klepał. – Przepraszam. Będzie dobrze. – Mój żołądek znów zaprotestował, usta się rozwarły i ponownie zwymiotowałam, pozbywając się wszystkiego, co we mnie zostało. – Czujesz się lepiej? – zapytał, ale byłam zbyt oszołomiona, by odpowiedzieć. Poczułam, jak silne, męskie ramiona mnie oplatają. Oparłam się o nie, nie dbając o to, do kogo należą. – Spokojnie, Aud – usłyszałam jego głos, zanim straciłam przytomność.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 6 – Rozwód i wiele tajemnic: Bliźnięta dziedziczki | Czytaj powieści online na beletrystyka