Dominic
Musiałem pędem zawieźć Audrey do szpitala, który wskazali mi pracownicy hotelu. Znowu zemdlała i nie odzyskiwała przytomności.
Natychmiast pojechałem na miejsce, gdzie dwie pielęgniarki pospiesznie pomogły przenieść Audrey na SOR.
– Czy wszystko będzie z nią dobrze? – pytałem w panice, chcąc upewnić się, że Audrey nic nie grozi.
– Będzie dobrze. Proszę na razie pozostać w poczekalni, dopók
















