Dominic
– Oszczędź mi tych bzdur, Isla. Co masz na myśli? O czym ty mówisz?
Wybuchłem cicho do telefonu, rozglądając się nerwowo, by upewnić się, że Audrey nie wejdzie na mnie przypadkiem.
– Chodzi o Juliana, Dominic. On chce, żebyśmy pobrali się jak najszybciej – napięcie w głosie Isli wzrosło.
– I co to ma wspólnego ze mną? Możesz wychodzić za niego, co mnie to obchodzi – we mnie również zaczęła
















