Dominic
Tamtego dnia nie pojechaliśmy już do szpitala. Audrey, z podkrążonymi oczami i burczącym brzuchem, leniwie wskazywała na śniadanie, które zamówiła wcześniej.
Schrzaniłem sprawę. Powinienem był podać jej jedzenie, gdy tylko mi je dostarczono, ale bezczelnie odmówiłem, kurczowo trzymając się bólu, jaki zadała mi Audrey, jak gdybym sam nigdy jej nie okłamał.
Usiedliśmy razem w salonie i prakt
















