Ton Melody była łagodna, lecz stanowcza.
W powietrzu unosił się słaby zapach środka dezynfekującego. Był na tyle duszący, że czuła brak tchu.
Zawsze wiedziała o silnej germofobii Jeremy'ego. Dlatego poszła nawet do Felicii, żeby wziąć prysznic i przebrać się, zanim wróciła do domu, aby być wyjątkowo ostrożną.
Ale Jeremy wciąż uważał, że jest brudna.
Jak to mogło jej nie zranić?
Melody zacisnęła us
















