Nara dotknęła policzka. Szkarłatna krew splamiła jej blade palce.
Był czas, kiedy najmniejszy jej kaszel wprawiał Kaelena w panikę, sprawiał, że obdzwaniał każdego lekarza, jakiego znał. Ale teraz — teraz krwawiła, a on nawet nie mrugnął okiem. A te słowa, które właśnie wypowiedział... uderzyły prosto w jej i tak już strzaskane serce.
Spojrzała na niego i wydała z siebie zimny śmiech. „Czy ty w og
















