To tak strasznie bolało.
Palący żar parzył jej skórę, dopóki nie przegryzła własnej wargi i nie zaczęła zgrzytać zębami, a mimo to wciąż nie mogła tego znieść.
W tamtej chwili wolałaby zginąć natychmiast, niż cierpieć tę powolną, torturującą śmierć w ogniu.
Gdy przed oczami Nary przemknęło jej całe życie — dwadzieścia trzy lata bezradności i frustracji — mogła jedynie zamknąć oczy z goryczą w serc
















