— Panie Kardos! Nie!
— Kaelen!
Wszyscy próbowali powstrzymać Kaelena. Nawet Shaya uwiesiła się na jego ubraniu, nie chcąc go puścić.
Jak to mogło się dziać?
Czy to nie ona była tą, którą Kaelen kochał najbardziej?
Zawsze był gotów poświęcić dla niej wszystko. Nawet gdy zmiażdżyła dłoń Nary, nie winił jej za to.
A przecież dłonie to dla projektanta drugie życie.
By wywołać uśmiech na twarzy Shayi,
















