— Wołałaś mnie?
Widząc Sylvi stojącą tam ze słodkim uśmiechem, Yvaine odetchnęła z ulgą, karcąc się w duchu za paranoję.
Jak taka łagodna, delikatna dziewczynka mogłaby wzbudzać jakiekolwiek poczucie zagrożenia?
— To nic takiego. Nara jeszcze się nie obudziła. Chcesz iść odpocząć? Przyprowadzę cię, kiedy się ocknie — zaproponowała Yvaine.
— Nie, chcę szepnąć coś mamusi. Yvaine, czy możesz poczekać
















