— Od teraz proszę mi mówić „pani Kardos”. Kaelen i ja jesteśmy prawnie małżeństwem. Jestem panią domu Kardosów.
Shaya nie zawracała już sobie głowy udawaniem.
Obiecała Kaelenowi, że nie ujawni ich małżeństwa, tylko po to, by ukryć je przed Narą. Ale teraz, gdy Nara nie żyła, mogła w końcu bez wstydu pławić się w blasku słońca.
Ochroniarze na sekundę zamarli. Widząc, jak nieobecny wydaje się Kaelen
















