Czyżby wzrok go mylił?
Varkas omal nie chwycił dłoni Nary, ale widok jej zapalonej, zniszczonej skóry natychmiast go powstrzymał. Zacisnął pięść, a potem ją rozluźnił, i zamiast tego przywołał do siebie bliźnięta.
„Chodźcie” – powiedział łagodnie. „Przedstawcie się swojej mamusi. Ona jeszcze nie wie o waszym istnieniu.”
Sylvi zająknęła się, zdenerwowana, że ta chwila wreszcie nadeszła.
Soren bez w
















