— Dobrze. Teraz oddaj mi jej rzeczy.
Varkas nie uważał, by w jego żądaniu było coś niewłaściwego. Raina jednak lekko zmarszczyła brwi.
— Kim pan jest? Co pana łączy z Narą?
Czuła bijącą od niego niebezpieczną aurę, ciężką od zapachu krwi. Choć się bała, nie mogła przestać martwić się o Narę.
Nara zawsze była jak kwiat wyhodowany w szklarni. Kaelen nie chciał, by znajdowała się w świetle jupiterów,
















