Harken nie wiedział, dlaczego Kaelen nagle chce wrócić do Apteki Acheron, ale mimo to skinął głową.
Obaj pośpieszyli z powrotem – tylko po to, by zastać miejsce zamknięte na cztery spusty.
„Gdzie są wszyscy? Jest tu kto? Doktorze Widmo! Wyjdź!”
Kaelen walił w drzwi jak szaleniec, ale z wewnątrz nie dobiegał żaden dźwięk. Zewnętrzna brama była zamknięta ciężkimi łańcuchami. Nie mógł nawet przejść p
















