— Jak się czuje twój dziadek?
— Dobrze, ale nie najlepiej.
Serena westchnęła cicho. Oparła się o oparcie ogrodowego krzesła, próbując na chwilę się zrelaksować. To był dla niej ciężki dzień. Miała nadzieję, że jutro wszystko się uspokoi i będzie mogła wrócić do normalnej rutyny bez obaw o ataki paparazzi.
— Serena, wciąż tam jesteś?
— Tak. Siedzę sama w ogrodzie na tyłach domu, gapiąc się w szare
















