Serena o mało co nie krzyknęła, gdy Julian podniósł ją na rękach niczym pannę młodą. Jej ciało zamarło w jego ramionach; czuła się niezwykle niezręcznie. Nie potrafiła oprzeć głowy na jego klatce piersiowej czy ramieniu, ponieważ wciąż miała wrażenie, że Julian jest dla niej obcym człowiekiem. Mogła jedynie objąć go za szyję i odwrócić wzrok od jego twarzy czy ust, które całowały ją kilka dni wcze
















