Julian obudził się z niechęcią, przypominając sobie, że po dwutygodniowym urlopie musi wrócić do szpitala. „Rozwodowy miesiąc miodowy” dobiegł końca, czas wrócić do pracy. Wczoraj otrzymał mnóstwo e-maili od swojej asystentki z przypomnieniem o porannym grafiku i stosem umówionych wizyt pacjentów. Wszyscy wydawali się niecierpliwie na niego czekać, podczas gdy Julian wcale nie pałał entuzjazmem do
















