Była ósma, a Serena wciąż nie pojawiała się w Velvet Room. Julian dopił drugą filiżankę cappuccino. Stawał się coraz bardziej niespokojny i tracił nadzieję. Serena od godziny nie odpisała na żadną wiadomość ani nie odebrała telefonu. Cały jego optymizm zaczął wyparowywać w chłodnym powietrzu. Najwyraźniej Serena go nie wybrała, a ich rozwód był bliski.
„Przepraszam”.
„Kto pan jest?”
Julian podniós
















