Po kłopotliwym poranku postanowili trzymać się od siebie z daleka. Serena pośpiesznie wzięła prysznic po wyjściu Juliana, by mieć całą łazienkę dla siebie. Kiedy Julian wrócił około dziewiątej po bieganiu, Serena wymknęła się z bungalowu, by dać mu trochę prywatności. Czuła, że nie może stanąć z nim twarzą w twarz po tym, co wydarzyło się rano. Była potwornie zawstydzona tym, że złamała własne zas
















