Telefon na biurku zawibrował. Dante zignorował go, skupiając się na przeglądaniu raportu finansowego firmy za trzeci kwartał. Oczy go piekły od wpatrywania się w liczby na ekranie. Ziewnął kilka razy. Na jego twarzy malowało się zmęczenie. Walczył z tymi danymi od popołudnia. Pięć godzin później wciąż nie ruszył się z miejsca, zmuszony do nadgodzin, bo zostało mu jeszcze około dziesięciu stron do
















