Gdy tylko usłyszał stukot wysokich obcasów, Julian wyszedł zza filaru, by zaskoczyć Serenę. Wiedział, że to dziecinne i śmieszne, ale zakochani zawsze robią głupoty, a on był zakochany. Dokładniej mówiąc, był zakochany we własnej żonie. Chciał jej zrobić niespodziankę, pojawiając się przed jej apartamentem, tak jak ona zrobiła to tydzień temu przed jego domem.
"Julian?"
"Cześć".
Uśmiech zamarł mu
















