„Myślę, że jestem trochę zmęczona i nie chcę już tańczyć. Może usiądziemy i coś zjemy?”
„Świetny pomysł. Przodem”.
Serena uśmiechnęła się blado. W końcu udało jej się opanować po szoku, który wstrząsnął jej duszą. Szła niezręcznie przed Dantem w stronę wolnego stolika w rogu sali balowej. Jej wzrok błądził po całej sali w nadziei, że dostrzeże sylwetkę Juliana wśród gości cieszących się imprezą. C
















