Zimny chirurg uciekającej żony

Zimny chirurg uciekającej żony

Autor: Lulu Wild

TRZY. ODRZUCONY MĄŻ
Autor: Lulu Wild
14 cze 2026
Trzy lata temu~ — Wie pan, co musi zrobić po wyjściu ze szpitala, prawda? — Och, tylko nie każ mi przechodzić na dietę — jęknął Charles Kensington niskim, ochrypłym głosem. — To dla pana dobra, panie Kensington. Nie chce pan pożyć dłużej dla swojej wnuczki? Proszę powoli nabrać powietrza. Starszy mężczyzna zakaszlał kilka razy, gdy lekarz przyłożył stetoskop do jego piersi, by sprawdzić pracę serca po operacji pierścienia zastawki przeprowadzonej trzy tygodnie temu. — Tak, chcę to zrobić dla mojej kochanej wnuczki. Ale wie pan, starzeję się i słabnę. Nie będę mógł się nią opiekować wiecznie. — Proszę tak nie mówić. Jest pan silny i pożyje jeszcze tysiąc lat. Charles zachichotał cicho. Nagle chwycił dłoń lekarza i uścisnął ją. — Doceniam wszystko, co pan dla mnie zrobił, doktorze Sterling. — Proszę mi mówić Julian. Cała przyjemność po mojej stronie, panie Kensington. — Mów mi Charles. Obaj wymienili męskie uśmiechy. Doktor Sterling poklepał wierzch pomarszczonej dłoni Charlesa. Ślady po igłach kroplówek sprawiły, że jego skóra była bledsza i bardziej pomarszczona. Charles wyglądał niemal jak zwłoki, bo był zbyt chudy, zbyt blady i rzadko wystawiany na słońce. — Tęsknię za dniami, kiedy nie musiałem polegać na kroplówkach, kardiografie i tym pierścieniu — wolna ręka Charlesa pogładziła jego klatkę piersiową. — Odzyska pan swoje życie. Proszę się nie martwić. Leczyłem wielu pacjentów w podobnym stanie. Przeżyli i wrócili do normalnej aktywności. — Czy byli to dziewięćdziesięcioletni mężczyźni jak ja? Czy byli starymi ludźmi z wnuczką, o którą tak bardzo się martwią? Doktor Sterling nie odpowiedział. Tylko się uśmiechnął i powoli uwolnił dłoń z uścisku Charlesa. — Nie byli dziewięćdziesięciolatkami, ale byli optymistami i nigdy się nie poddawali. Pan również musi być optymistą. Zobaczy pan jeszcze, jak wnuczka wychodzi za mąż za mężczyznę, którego kocha, i zakłada szczęśliwą rodzinę. Twarz Charlesa spochmurniała. — Dziewięćdziesiąt lat i przewlekła choroba serca. Ile mam czasu, doktorze? I czy doczekam chwili, gdy moja wnuczka założy rodzinę? — Tyle, ile da panu Bóg. Jestem pewien, że wszystko będzie dobrze — doktor Sterling lekko poklepał ramię Charlesa. Współczuł starszemu człowiekowi i rozumiał jego obawy. — Nie wiem, ile jeszcze czasu mi Bóg podaruje. Chcę zobaczyć, jak moja wnuczka wychodzi za dobrego człowieka. Kto ją ochroni, gdy mnie już nie będzie na tym świecie? — Czy pana wnuczka ma chłopaka? Może pan poprosić, by go przedstawiła. — Niestety, moja wnuczka nie jest obecnie zainteresowana żadnym związkiem romantycznym. Jest ambitna. Ciężko pracuje, by spełnić swoje marzenie o zostaniu supermodelką. — Wow, to świetnie. Musi być pan zatem równie twardy jak ona. — Nie, nie potrafię. Chcę zobaczyć ją mężatką już teraz. Albo przynajmniej muszę mieć pewność, że wybierze odpowiedniego mężczyznę na swojego wybranka. Doktor Sterling zerknął krótko na zegarek i splótł ramiona na piersi. Zostało mu jeszcze kilka minut, by posłuchać paplaniny jednego ze swoich pacjentów, zanim będzie musiał pędzić na salę operacyjną. — Jest pan odnoszącym sukcesy biznesmenem. Na pewno ma pan wielu świetnych współpracowników, z którymi mógłby pan skojarzyć wnuczkę. — Niestety, wszyscy są gówno warci. Doktor Sterling uśmiechnął się, słysząc przekleństwo Charlesa. Uznał to za znak, że Charles Kensington jest wciąż na tyle sprawny, by pożyć kolejne tysiąc lat. — Zrobią sobie z mojej wnuczki tylko przekąskę w łóżku i wyrzucą ją, gdy tylko im się znudzi. — Na pewno znajdzie się ktoś, kto będzie dla niej odpowiedni. — Tak, ale nie spośród moich kolegów z branży. Doktor Sterling uniósł brew, czekając na dalsze słowa Charlesa Kensingtona. — Pan. Pan jest odpowiednim człowiekiem na męża dla mojej wnuczki. Doktor Sterling odchrząknął cicho. Omal nie wybuchnął śmiechem, widząc, jak Charles Kensington ekscytuje się niedorzecznym pomysłem, który brzmiał dla niego czysto szaleńczo. — Przepraszam, Charlesie. Ale... — — Nie, nie, nie. Nie przepraszaj. Jesteś odpowiednim mężczyzną dla mojej wnuczki. Przez cały ten czas obserwowałem twoje zalety. — Doceniam to, ale nie jestem obecnie w nastroju do ożenku. — Dlaczego? Masz już kogoś? Narzeczoną? Doktor Sterling pokręcił głową. Ponownie zerknął na zegarek. Jeszcze dwie minuty, potem musi biec na blok operacyjny. — Praca w szpitalu pochłania cały mój czas. Nie jestem pewien, czy potrafiłbym go sprawiedliwie dzielić, gdybym teraz się ożenił. — Proszę, jesteś jedynym mężczyzną odpowiednim dla mojej wnuczki — Charles chwycił dłoń lekarza i zaczął błagać. — Wiesz, że mój stan zdrowia jest bardzo zmienny. Myślę o mojej biednej wnuczce, jeśli pewnego dnia ją zostawię. Będzie sama. Straciła rodziców, gdy była mała. — Przykro mi z powodu pana rodziny. Ale naprawdę nie mogę się teraz ożenić. Doktor Sterling powoli uwolnił dłoń z uścisku Charlesa i cofnął się o krok. — A może byś tak najpierw spotkał się z moją wnuczką? Nie odmawiaj tak pochopnie, doktorze. Ona jest piękna. — Wierzę, że musi być piękną i godną podziwu kobietą. — Będzie tu lada chwila, żeby mnie odebrać. Jeśli poczekasz tu jeszcze pięć minut, spotkasz ją. Doktor Sterling zerknął na zegarek. Czas minął. Naprawdę musiał biec na salę operacyjną na trzecim piętrze i szybko założyć strój chirurgiczny. — Muszę teraz przeprowadzić operację zastawki serca. Przepraszam, panie Kensington. Muszę iść na blok. — Tak, może następnym razem — Charles Kensington uśmiechnął się słabo do doktora Sterlinga. Przestał blokować odejście lekarza i został sam w ciszy. Po zamknięciu drzwi doktor Sterling szedł pospiesznie w stronę windy. Korytarz na piątym piętrze był bardzo długi i dość zatłoczony. Godziny odwiedzin sprawiły, że korytarz wypełnił się ludźmi odwiedzającymi bliskich. Doktor Sterling zobaczył szeroko otwarte drzwi windy. Przyspieszył kroku, by zdążyć do niej wejść. W takich godzinach szczytu winda zatrzymywała się na każdym piętrze, co trwało wieki. Jeśli ją przegapi, następna może przyjechać dopiero za dziesięć minut. A wtedy spóźni się na salę operacyjną. Bruggh! Szlag! Doktor Sterling odskoczył o krok. Jego silne i wysportowane ciało pozwoliło mu zachować równowagę, ale kobieta, która na niego wpadła, nie miała tyle szczęścia. Upadła na kolana na podłogę. Jej telefon wyleciał pod jego stopy, a z głośnika wciąż dobiegał głos osoby, z którą rozmawiała. — Halo, Serena? Hej, mówię do ciebie. Mamy tu pewną sytuację. Serena! Doktor Sterling podniósł biały telefon. Kobieta, która na niego wpadła, zdążyła już wstać, choć skrzywiła się lekko, czując ból w swoich krągłych i pięknych pośladkach. Doktor Sterling odchrząknął cicho, odpędzając niecne myśli, które nagle pojawiły się w jego głowie. — To pani telefon. — Dziękuję. Przepraszam, bardzo się spieszę. Kobieta w ogóle nie podniosła wzroku, by spojrzeć mu w twarz. Szybko chwyciła telefon i po prostu przemknęła obok. Doktor Sterling spojrzał przez ramię. Zmarszczył czoło, czując, jak irytacja zaczyna w nim narastać. — Ja też się spieszę i mam ważną operację serca. Szlag by to! Doktor Sterling natychmiast pobiegł do windy, która już prawie się zamykała. Wślizgnął się do środka, przeciskając się między gośćmi, którzy mruczeli coś pod nosem za jego plecami. — Na które piętro, doktorze? — Na trzecie, proszę. Nieco zdyszany doktor Sterling odezwał się ostro, by uciszyć mruczącą dziewczynę za nim. — Mam ważną operację, którą muszę natychmiast przeprowadzić. Inaczej ten człowiek umrze. I wtedy zapadła grobowa cisza. Nikt już nie narzekał, gdy doktor Sterling uciszył ich mroczną aurą bijącą z jego postaci.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki