Milion, by ją odnaleźć

Milion, by ją odnaleźć

Autor: Seraphina Moreau

Rozdział 12 Podążaj za nią
Autor: Seraphina Moreau
31 lip 2026
– Powiedziałem ci, że twoja matka nie żyje! Nigdy więcej o niej nie wspominaj! Chłodne napomnienie Evana sprawiło, że Nicole na moment zamarła. Nie żyje...? Naprawdę powiedział Kyle'owi, że nie żyję? Jej oczy natychmiast wypełniły się wściekłością. – Nie! Kłamiesz. Mamusia nie umarła! – Kyle nadal wierzgał w furii. Na wzmiankę o kobiecie Evan zaczął emanować niebezpieczną aurą. Wyglądał teraz jak rozwścieczony lew. – Powiedziałem, że nie żyje, więc nie żyje! Lepiej zacznij się zachowywać, Kyle, albo... – Jak możesz w ten sposób rozmawiać z dzieckiem? Powiedziałabym, że jest w takim stanie, ponieważ nie opiekowałeś się nim właściwie! Jakim ty jesteś ojcem? – krzyknęła Nicole, gdy wziął w niej górę macierzyński instynkt, by chronić dziecko. Gdy to mówiła, cała się trzęsła. Jej słowa zadźwięczały w uszach Evana. Fakt, że mu przerwano, a co gorsza, zbesztano go, wywołał u niego niemałe zaskoczenie. Uświadamiając sobie, że zbytnio się uniosła, Nicole opuściła głowę i spróbowała się uspokoić. – Miałam na myśli to, że chłopiec jest wciąż mały, więc powinieneś rozmawiać z nim łagodnie. Evan wpatrywał się w nią z podejrzeniem. – Ten pani głos przed chwilą... – Poniosły mnie emocje. Ludzie zazwyczaj brzmią inaczej, gdy biorą nad nimi górę emocje. Tłumacząc się, Nicole zauważyła na sobie dociekliwy wzrok Evana i jej klatka piersiowa znów się zacisnęła. – Proszę nie zapominać, że przystał pan na moje warunki, panie Seet. To ja jestem tutaj lekarką i to ja odpowiadam za cały proces leczenia. Dlatego teraz proszę pana o wyjście i nieingerowanie w moją pracę. Evan wpatrywał się w cudowną lekarkę z najwyższą uwagą. Mimo że wzbudzała w nim podejrzenia, nie potrafił niczego poskładać w całość. Widząc, że mężczyzna stoi bez ruchu, Nicole ponagliła go raz jeszcze: – Proszę o współpracę. Posłał ostatnie spojrzenie swojemu synowi, który leżał w łóżku. Dopiero wtedy z kamienną twarzą wreszcie opuścił pokój. Gdy Evan wyszedł, Nicole zaczęła pocieszać szlochające dziecko. – Jesteś twardzielem, Kyle. Nie płacz. Kyle spojrzał na nią z niezadowoleniem i otarł łzy. Nigdy nie płakał, chyba że myślał o swojej matce. Po długich namowach chłopiec ostatecznie zgodził się, aby Nicole wykonała na nim zabieg akupunktury. – Boli? Kyle pokręcił głową. Oczy Nicole zaszły łzami. Jak mogłoby nie boleć? Płakał tak bardzo, a jednak zachowuje się teraz tak dzielnie. – Jesteś niesamowity, Kyle! – Nie potrzebuję, żebyś mi to mówiła. Słysząc sprzeciw chłopca, Nicole pogłaskała go po głowie. Kyle nienawidził, gdy dotykali go inni, ale z jakiegoś powodu nie miał ochoty złościć się za to na Nicole. – Od teraz będziesz musiał regularnie jadać posiłki, Kyle. Unikaj pikantnych potraw i do tego... – Dobra, rozumiem. Jesteś bardzo irytująca! Ponieważ Kyle nie lubił jej słuchać, Nicole przestała mówić. I tak lepiej będzie, jeśli porozmawiam z Evanem. Następnie Nicole opuściła pokój, przepisała trochę ziół i powiedziała Blake'owi, lokajowi, aby bardziej zwracał uwagę na dietę chłopca. – Zapamiętam wszystko, doktor Tussaud – odpowiedział Blake. – W porządku. Wpadnę znowu jutro. Właśnie wtedy usłyszała z tyłu lodowaty głos Evana. – Czy Kyle będzie musiał poddawać się akupunkturze codziennie? Nicole na moment znieruchomiała. – W tej chwili nie potrafę powiedzieć, czy to konieczne. Jutro ponownie sprawdzę jego stan. Evan wpatrywał się w nią przez dłuższą chwilę, po czym w końcu rzucił jedno słowo w odpowiedzi. – Dobrze. – W takim razie, będę już wracać. Nie mogąc znieść ostrego spojrzenia mężczyzny, Nicole zaczęła udawać spokój i wyszła ze swoim medycznym kufrem. Odprowadziwszy ją wzrokiem, Evan pociemniał na twarzy i wydał rozkaz jednemu z ochroniarzy. – Śledź ją. – Tak jest, proszę pana.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki