Po błyskawicznym wyrwaniu telefonu z rąk Johna, Evan ryknął do słuchawki: „Dokąd zabrałaś Kyle'a, Nicole?”
„Kyle jest ze mną, panie Seet. Obiecuję odwieźć go dziś wieczorem całego i zdrowego do domu”.
„Odsyłaj go w tej chwili!” – wycedził przez zaciśnięte zęby Evan.
„Świetnie się tu bawi, a teraz akurat je. Może odwiozę go, jak skończy?”
„Lepiej ze mną nie pogrywaj, bo posiekam cię na kawałki i rz
















