Pani Patty przyjrzała się uważnie Kyle'owi, po czym skinęła głową. – Proszę się nie martwić, dobrze się nim zaopiekujemy.
– Przepraszam za kłopot, pani Patty.
Kyle wpatrywał się w oddalające się plecy Sofie ze złością wypisaną na twarzy. Jakie miał wady, że ta kobieta zmyślała tak okropne oskarżenia już pierwszego dnia? Jakie to irytujące!
– Kyle, zajmij swoje miejsce.
Na zajęciach Kyle słuchał z
















