Gdy wieczór ustąpił miejsca nocy, Kyle wykorzystał osłonę ciemności, by przekraść się z powrotem do Hillside Villa.
„Juan” – zawołał cicho, pukając w okno jego pokoju.
Drugi chłopiec szybko otworzył okno. „Wreszcie wróciłeś! Dobrze się dziś bawiłeś?”
Kyle uważnie rozważał to pytanie. Prawdę mówiąc, sam nie wiedział, czy dobrze się bawił, czy nie. Musiał jednak przyznać, że jego serce biło z ekscyt
















