Milion, by ją odnaleźć

Milion, by ją odnaleźć

Autor: Seraphina Moreau

Rozdział 6 Prawdziwy i fałszywy Kyle
Autor: Seraphina Moreau
2 mar 2026
Pomiędzy brwiami Evana malowała się troska. – Rozumiem. Będę tam niedługo! Po zakończeniu rozmowy cała postawa Evana emanowała chłodem, sprawiając, że temperatura w pokoju gwałtownie spadła. Nicole zadrżała, skamieniała na widok tego, jak w tej chwili wyglądał. – Zmiana planów. Pozwolenie ci zginąć w wypadku samochodowym to zbyt łagodna kara. Najpierw powinnaś odpokutować za swoje grzechy. Odpokutować za moje grzechy? Co... Co on ma na myśli? Nicole była zbyt pogrążona w myślach, by zauważyć, że Evan zdążył już otworzyć drzwi i wydać rozkaz ochroniarzom stojącym na zewnątrz. – Miejcie oko na tę kobietę. Pod żadnym pozorem nie wolno jej opuszczać tego pokoju. A już na pewno nie bez mojego pozwolenia. Dopiero wtedy Nicole oprzytomniała. On trzyma mnie tu jako więźnia! Ale moja trójka dzieciaków wciąż czeka na mnie w cukierni! – Hej! Zanim Evan zdążył wyjść, szybko zeskoczyła z łóżka i rzuciła się za nim w pościg. Wciąż jednak była o krok za późno. Drzwi zatrzasnęły się z głośnym hukiem tuż przed jej nosem. ... Srebrny Rolls-Royce powoli podjechał pod Hillside Villa, gdzie dwa rzędy pokojówek już z szacunkiem ustawiły się po obu stronach ganku. – Panie Seet! – Przywitały go chórem. Gdy Evan zatrzasnął drzwi samochodu, wziął dwa zapakowane pudełka serników i z niepokojem na twarzy pospieszył na górę. – Jak się ma Kyle? – Zapytał chłodnym głosem swojego lokaja, Blake'a, który szedł u jego boku. – Przed chwilą znów zwymiotował krwią... – odpowiedział Blake, a jego głos lekko drżał. – Czy przyjął lekarstwo? Blake westchnął ciężko i odparł: – Kyle znów je wylał. Evan zamilkł na chwilę i zmarszczył brwi. – W porządku. Gdy dotarli na piętro, Evan zorientował się, że pokój Kyle'a jest zamknięty od wewnątrz. Ostrożnie spróbował przekręcić gałkę, ale ani drgnęła. – Nie chcę tego pić! – Z głębi pokoju dobiegł dziecięcy protest. – Otwórz drzwi, Kyle. To tata! – przynaglił go Evan ostrym tonem, a rozkaz w jego głosie dorównywał jego nieustępliwej postawie. W tym samym momencie wszelkie hałasy w pokoju ustały. Niedługo potem zamek odskoczył z charakterystycznym trzaskiem. Przystojny, młody chłopiec, przypominający delikatną porcelanową lalkę, stał po drugiej stronie drzwi. Jego cera była blada, gdy wpatrywał się w Evana zaczerwienionymi oczami, a na jego ustach malował się urażony wyraz twarzy, kiedy je wydymał. – Nie chcę pić tego lekarstwa, tato. – Bądź grzecznym chłopcem, Kyle. Jesteś chory, więc musisz wziąć lekarstwo, żeby poczuć się lepiej. – Evan pochylił się, by pogłaskać Kyle'a po gęstych włosach. Evan był powszechnie znany ze swojego chłodu i bezwzględności. Stąd te rzadkie przypadki, kiedy okazywał cierpliwość i czułość, miały miejsce tylko i wyłącznie w stosunku do jego syna. – Powiedziałem, że nie chcę tego pić! I nie jestem chory! Nagle Kyle wydawał się z jakiegoś powodu zaniepokojony. Następnie odepchnął dłoń Evana z buntowniczym wyrazem twarzy, przypominając rozgniewane lwiątko. – Czego w takim razie dokładnie chcesz, Kyle? – Evan wychodził z siebie ze złości. Duże, okrągłe oczy Kyle'a znów zaczerwieniły się, a jego usta zaczęły drżeć. – Chcę moją mamusię. Mamusię? Evan natychmiast pomyślał o kobiecie, która próbowała udawać przed nim głupią. Pięć lat temu ta kobieta sfingowała własną śmierć i z zimnym sercem odesłała swojego nowo narodzonego syna do rodziny Seetów. A tak naprawdę przez te pięć lat żyła sobie szczęśliwie! Kyle natomiast chorował od dziecka. I przez cały ten czas cierpiał z powodu braku matczynej miłości! Niech cię szlag, Nicole! W ogóle nie zasługujesz na miano matki! Biorąc głęboki oddech, Evan zaakcentował każde słowo i powiedział: – Kyle, powiem to jeszcze raz, więc słuchaj uważnie. Twoja matka nie żyje. Masz tylko mnie – swojego tatę! – Nie chcę tego słuchać! Kłamiesz. Kłamiesz! – Kyle zakrył uszy obiema rękami, a jego twarz wykrzywiła się w gniewie. Z głośnym hukiem Kyle zatrzasnął drzwi i szybko znów przekręcił klucz w zamku. – Panie Seet, Kyle to w końcu tylko dziecko... – powiedział z obawą lokaj. – Skonfiskujcie mu później klocki Lego i iPada! Czas, aby przemyślał swoje zachowanie! Z ponurym wyrazem twarzy Evan odwrócił się, żeby odejść, ale po dwóch krokach się zatrzymał. – Przekaż też kuchni, żeby dalej gotowali zioła lecznicze! ... Przed wejściem do The Passion. Obsydianowe oczy Juana lustrowały jasno oświetlony bar. Spojrzał w dół na lokalizator na swoim nadgarstku. Tak. Mamusia tu jest. We trójkę czekali na matkę w cukierni przez bardzo długi czas, ale ta tak i się nie pojawiła. Zmartwiony, że matce mogło stać się coś złego, Juan powiedział Ninie, żeby zabrała Mayę najpierw do domu, podczas gdy on poszedł jej poszukać. To był pierwszy raz, kiedy Juan znalazł się w takim miejscu. Gdy tylko wszedł do baru, zobaczył mężczyzn i kobiety dziko kołyszących się w rytm muzyki na parkiecie; była to plątanina splątanych ciał. Dudniąca muzyka była ogłuszająca, a chaotyczna atmosfera przyprawiała go o ból głowy. A jednak nie ociągał się, lecz od razu pobiegł w stronę prywatnych pokoi na tyłach baru. GPS wskazuje, że Mamusia jest na zapleczu. Jednakże Juan był w kropce, gdy stanął twarzą w twarz z drzwiami, które wyglądały identycznie. Jest tu tak wiele pokoi. Jak to możliwe, by znaleźć Mamusię? Właśnie wtedy, gdy zamyślił się ze zmarszczonymi brwiami, z tyłu dobiegł go głos. – Czy to ty, Kyle? Co tu robisz? Słysząc ten głos, Juan się odwrócił. Następnie podniósł głowę, by spojrzeć na potężnego mężczyznę w czerni, a w jego oczach wirowały wątpliwości.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 6 Prawdziwy i fałszywy Kyle – Milion, by ją odnaleźć | Czytaj powieści online na beletrystyka