Wydawało się jednak, że Nicole nie słyszy, co mówią jej dzieci. Jej wzrok był utkwiony w ekranie, podczas gdy uważnie słuchała Evana opisującego stan Kyle'a.
Od niemowlęcia jest ciężko chory i pilnie potrzebuje leczenia... To zdanie zdawało się układać w mantrę, która bez przerwy odtwarzała się w jej umyśle.
Tak mi przykro, Kyle...
To wszystko wina mamusi. Mamusia nie wypełniła obowiązku bycia matką. Mamusi jest tak bardzo, bardzo przykro!
Patrząc na matkę ze zdezorientowanym wyrazem twarzy, Nina zdawała się nie rozumieć jej reakcji.
Jej matka zawsze doskonale radziła sobie ze wszystkim, od walki ze złodziejami i gangsterami po czynienie cudów i wykonywanie obowiązków domowych. Wychowała ich trójkę zupełnie sama i ani razu nie uroniła łzy, nawet w obliczu największych problemów!
Nina z tym samym wyrazem twarzy odwróciła się, by spojrzeć na swojego brata, Juana.
W tym samym czasie Juan nagle przypomniał sobie incydent, w którym wzięto go za kogoś innego. Ci ochroniarze musieli wziąć mnie za tego chłopca, Kyle'a.
Chyba że...
Kyle jest moim bratem?
W takim razie, czy Evan Seet, który wygląda tak podobnie do Kyle'a i do mnie...
Jest naszym tatusiem?
Trybiki w jego małym mózgu pracowały na najwyższych obrotach; szczęka Juana lekko opadła, a jego oczy rozbłysły.
Z kolei Maya zeskoczyła z małego krzesła, na którym siedziała, i potuptała w stronę Nicole. Wyciągnęła pulchną rączkę i powiedziała: – Nie płacz, mamusiu. Masz cukiereczka!
Nicole ocknęła się i pośpiesznie otarła łzy. W jej piersi rozlało się ciepło, gdy pochyliła się, by wziąć Mayę na ręce.
W tym samym czasie Juan szeptał Ninie ogromny sekret, który właśnie odkrył.
Gdy Nina go usłyszała, była równie zszokowana.
– Naprawdę?
Jej gwałtownie podniesiony głos przykuł uwagę zarówno Nicole, jak i Mayi.
– Co się z wami dzieje?
– Nic, mamusiu. Rozmawialiśmy tylko o chorobie Kyle'a. To bardzo smutne słuchać, przez co musiał przejść, więc uważamy, że powinnaś wykorzystać swoje umiejętności i go wyleczyć, mamusiu!
Juan praktycznie czytał w myślach Nicole.
Ale...
Evan mnie nienawidzi, więc na pewno nie pozwoli mi zbliżyć się do Kyle'a!
Przejście przez Seetów, żeby wyleczyć Kyle'a, łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Choć Nina była jeszcze mała, z łatwością wyczuła niepokój matki. Pobiegła do swojej sypialni i wyjęła swoje najcenniejsze pudełko.
– Mamusiu, nie mam nic przeciwko temu, żebyś użyła moich magicznych narzędzi.
– Jakich magicznych narzędzi? – Maya wyciągnęła szyję, by spojrzeć na pudełko.
Nina posłała jej ukradkowe spojrzenie. – Nie musisz wiedzieć. To na pewno nie są czekoladki, cukierki ani ciastka.
W odpowiedzi Maya przewróciła oczami. – Oczywiście, że to wiem. Twoje pudełko jest pełne kosmetyków do makijażu dla dorosłych. Mamusia nie potrzebuje żadnej z tych rzeczy, bo już jest piękna.
Oczy Nicole rozbłysły jednak zrozumieniem. Zapytała: – Nino, próbowałaś poprosić mamusię, żeby się przebrała i wyleczyła Kyle'a?
– Tak! Mamusia jest najmądrzejsza!
Nicole studiowała różnorodność przyborów w pudełku z kosmetykami Niny, potakując nieznacznie, gdy sugestia Niny układała jej się w głowie.
To rzeczywiście dobry pomysł, a zarazem najszybszy sposób, by zbliżyć się do Kyle'a.
Dobrze, że Bóg pobłogosławił mnie córką, której umiejętności mogą dorównywać umiejętnościom międzynarodowych makijażystów. Więc ten mój problem jest oficjalnie rozwiązany.
Tymczasem w Seet Group.
Kiedy John, który wciąż zamartwiał się nagłą awarią systemu w firmie, zobaczył w telewizji, jak Evan poszukuje leczenia dla Kyle'a, nagle coś sobie przypomniał i wybiegł z firmy.
Dwadzieścia minut później.
Zapukał do frontowych drzwi Hillside Villa.
Otworzył mu lokaj Seetów, Blake. Kiedy zobaczył, kto to, zapytał uprzejmie: – Panie Lane, szuka pan pana Seeta? Obawiam się, że nie ma go w domu.
– Nie, szukam Kyle'a.
John wszedł do salonu i zobaczył Kyle'a siedzącego na sofie z ponurą miną. Ze swoim chłodnym i aroganckim temperamentem był dosłownie miniaturową wersją Evana.
Odchrząknąwszy, podszedł do Kyle'a.
– Cześć, mały Kyle'u. Pamiętasz mnie? Jestem John, i przyszedłem tu, żeby się z tobą zobaczyć.
Kyle odwrócił się i zmierzył go wzrokiem z góry na dół, po czym odpowiedział znudzonym tonem: – I jak? Podoba ci się to, co widzisz?
Ee...
– Tak. Tak, oczywiście. Jesteś najprzystojniejszym chłopcem, jakiego kiedykolwiek widziałem, mały Kyle'u! – John pokazał mu dwa kciuki w górę.
Słysząc jego odpowiedź, Kyle posłał Johnowi przelotne spojrzenie i odwrócił się. – W takim razie możesz już sobie iść.
John przez chwilę był oszołomiony, po czym posłał mu napięty uśmiech. – Mały Kyle'u, jest jeszcze coś.
– W takim razie przestań gadać bzdury i przejdź do rzeczy!
Chociaż Kyle był młody, charakteryzował się niezwykłą przenikliwością i często wydawało się, że potrafi odkryć najskrytsze myśli człowieka.
John nagle poczuł się, jakby nie rozmawiał ze zwykłym dzieckiem, ale z apodyktycznym i onieśmielającym Evanem Seetem.
– W porządku. W takim razie przejdę od razu do rzeczy, mały Kyle'u. Słyszałem, że Mason, najlepszy haker na świecie, osobiście uczył cię, jak łamać różne klucze szyfrujące systemy. Czy to prawda?
Kyle zmrużył oczy, patrząc na niego niecierpliwie.
John natychmiast wyrzucił z siebie: – Firma została zhakowana, a system całkowicie padł. Pomożesz mi, mały Kyle'u?
















