Davin był nieco oszołomiony, ale wyczuwał, że coś jest nie w porządku.
— Wujku Davinie? Wujku Davinie, powiedz mi szybko! — błagał Juan.
— Dobrze, powiem ci.
— Co powiedziałeś? — To pytanie zabrzmiało jak skowyt. Kiedy Juan usłyszał, że jego mamusia jest w pobliżu stawu, na samym środku skalniaka, poczuł niepokój.
Jakież to nikczemne ze strony tatusia. Naprawdę zaniósł mamusię na skalniak!
— Ha, z
















