W głębi duszy Kyle był szczęśliwy, ale zaledwie lekko skinął głową z zachowaniem spokojnego wyrazu twarzy.
Widząc, że się zgodził, Nicole odetchnęła z ulgą, bo wreszcie mogła zostać i go leczyć.
– Czy twój tata się na to zgodzi? – zaniepokoiła się Nicole.
– Nie powiem tacie.
Nicole była usatysfakcjonowana taką odpowiedzią. – To wspaniale! Obiecujesz na mały palec?
Kyle spojrzał na nią z pogardą i
















