— Ja? — zastanawiał się Davin, przyglądając mu się ostrożnie.
— Czy to nie jest po prostu jakaś lekarka? Naprawdę jest warta twojej uwagi?
Jakaś lekarka? To moja mamusia! — odparł w myślach Juan i przewrócił oczami.
— Wujku, nie jesteś choć trochę ciekaw, co tatuś jej zrobi?
Davin przypomniał sobie, że ta kobieta rzeczywiście ośmieliła się zrugać pana Seeta. Bez wątpienia była odważna. Jednak... P
















