Sophia spojrzała na „Kyle'a” i westchnęła: „Nie martw się, babcia porozmawia z twoim tatą i wyrówna z nim rachunki!”
„Dziękuję, babciu.”
Juan, który podszywał się pod Kyle'a, poszedł wcześnie rano do Sophii, aby się poskarżyć i domagać się sprawiedliwości dla swojej mamy.
Był usatysfakcjonowany, gdy otrzymał obietnicę Sophii, że wesprze jego mamę. Wkrótce nadszedł czas, by zamiast Kyle'a pójść do
















