Nicole wiedziała, że jest on zdeterminowany, by postawić na swoim i że nie ma sensu strzępić języka, więc zamilkła.
Jednak tak rażące znęcanie się nad nią mocno ją zirytowało; przewróciła na niego oczami, zabrała dokumenty i wyszła z gabinetu.
Trzask! Zatrzasnęła za sobą drzwi.
Ach, co za okropny temperament.
Evan, siedząc w swoim fotelu, nie tylko nie był zły, ale na jego przystojnej twarzy odmal
















