– Tak, od godziny drzemie w swoim pokoju. Panie Seet, potrzebuje go pan?
– Od godziny?
– Tak, pani Tussaud poinstruowała mnie wcześniej, tuż przed swoim wyjściem, abym mu nie przeszkadzał.
Słysząc to, Evan odłożył słuchawkę niemal natychmiast. Chwycił marynarkę i w pośpiechu ruszył z powrotem do domu.
Tymczasem Sofie wpadła we wściekłość na wieść o tym, że Evan odłożył słuchawkę.
Była pewna, że Ev
















