Kyle?
Czy on mówi do mnie?
Spotkawszy się z jego milczeniem, mężczyzna pochylił się, by z szacunkiem zapytać: – Kyle, jesteś tu, by zobaczyć się z panem Seetem? Cóż, on właśnie wyszedł.
Pan Seet...
Brzmi na kogoś ważnego.
Trybiki w głowie Juana zaczęły się obracać. Skoro nie wiem, jak znajdę Mamusię, może mógłbym...
Odchrząknął i przybrał królewską postawę lidera.
– Zostałem tu przysłany przez pana Seeta!
Pana Seeta?
Eee... To bardzo formalny sposób zwracania się do ojca. Dobrze wychowany jak zawsze. Domyślam się, że tego właśnie oczekuje się od małego księcia rodziny Seetów.
Mimo to mężczyzna zachował ostrożność. – Kyle, czy pan Seet, twój ojciec – podkreślił to słowo – wydał ci jakieś rozkazy, zanim cię tu posłał?
Juan w głębi duszy był zachwycony, ale na zewnątrz nie dał nic po sobie poznać. Jedynie skinął głową, szybko dostosowując się do sytuacji.
– Och, tak. Mój tata przysłał mnie tu, żebym poszukał pewnej kobiety.
Oczy mężczyzny rozszerzyły się ze zrozumieniem. – Kobiety? Czy to ta, o której pan Seet powiedział, by pod żadnym pozorem nie wypuszczać jej na zewnątrz?
Gdy tylko Juan to usłyszał, jego oczy pociemniały. Nic dziwnego, że Mamusia zniknęła na tak długo. Była tu przetrzymywana przez tego starego zboczeńca, pana Seeta!
Jego małe dłonie zacisnęły się w pięści wzdłuż boków. – Tak. To ona. Zabierz mnie do niej.
– Dobrze. Chodź za mną, Kyle!
Niedługo potem Juan został doprowadzony pod drzwi pokoju, w którym przetrzymywana była Nicole. Machnięciem dłoni rozkazał: – Otwórzcie drzwi!
Kilkoro ochroniarzy na służbie spojrzało po sobie i zawahało się.
– Kyle, pan Seet rozkazał nam nie wypuszczać tej kobiety...
– Mój tata osobiście kazał mi zabrać stąd tę kobietę! Ośmielacie się sprzeciwiać rozkazom mojego taty?
– Cóż...
Ochroniarze znaleźli się w kropce, w dodatku wydawało im się to trochę dziwne. Dlaczego pan Seet miałby pozwolić swojemu synowi przyjść tu samemu i zabrać tę kobietę?
Nie wspominając już o tym, że Kyle zawsze był niechętny do rozmów. W lepsze dni wypowiadał mniej niż dziesięć słów, ale dzisiaj zachowywał się dokładnie odwrotnie, niż zazwyczaj!
Dla bezpieczeństwa jeden z ochroniarzy zasugerował: – Kyle, myślę, że powinniśmy najpierw zadzwonić do pana Seeta. Mogłoby być lepiej, gdyby ktoś ci towarzyszył, kiedy będziesz odsyłał tę kobietę.
Juan wpadł w natychmiastową panikę, kiedy to usłyszał.
Jeśli zadzwonią, zostanę zdemaskowany. Jak wtedy uratuję Mamusię?
– Mój tata musi się z nią pilnie zobaczyć. Jeśli ta sprawa się opóźni, powiem tacie, że sprzeciwiliście się jego bezpośredniemu rozkazowi i celowo rzucaliście mi kłody pod nogi. Kiedy nadejdzie ten czas, wszyscy będziecie mieli poważne kłopoty!
Celowo rzucali mu kłody pod nogi?
Eee...
Wszyscy wiedzieli, że Kyle był ukochanym księciem rodziny Seetów. Dlatego nigdy nie ośmieliliby się sprawiać mu kłopotów, nawet gdyby dano im dziewięć żyć!
Gdyby Kyle poskarżył się ojcu na ochroniarzy, to znając jego nadopiekuńczość, bali się nawet wyobrazić sobie, jak okrutna kara musiałaby ich spotkać.
Po rozważeniu tych niezwykle ograniczonych opcji, w końcu zdecydowali się postąpić tak, jak kazał „Kyle”.
Drzwi nagle się otworzyły, co przestraszyło Nicole, która przemierzała pokój, łamiąc sobie głowę nad sposobem ucieczki.
Kiedy zobaczyła Juana stojącego tuż za progiem, na jej twarzy odmalowało się zdezorientowanie.
Juan obawiał się, że reakcja matki może go zdradzić, więc szybko powiedział: – Hej, ty! Mój tata chce cię widzieć! Chodź za mną!
Kiedy mówił, posłał Nicole ukradkowe mrugnięcie.
Początkowo Nicole była zszokowana tym, co powiedział, ale gdy zobaczyła jego wymowne mrugnięcie, dotarło do niej, o co chodzi.
Czy Juan jest tu, by... mnie uratować?
Kiedy Juan zauważył, że jego matka jest przemoczona do suchej nitki, jego brwi natychmiast ściągnęły się w gniewnym grymasie.
On nie tylko zamknął Mamusię. Sprawił też, że cała ocieka wodą! Z tym panem Seetem będę musiał wyrównać rachunki!
Kiedy już stąd wyjdziemy, dopilnuję, by mu za to odpłacić!
– Przestań grać na zwłokę i chodź ze mną! – przynaglił Juan.
Odwrócił się na pięcie i wyszedł, a Nicole pospieszyła za nim.
W Hillside Villa.
– Panie Seet, Kyle zasnął po wypiciu lekarstwa. Cały czas mamrotał przez sen, że chce do matki...
Blake westchnął z bólem serca, gdy o tym mówił.
Evan natomiast stał przy oknie z wyrazem twarzy zimnym jak lód.
On chce swojej matki...
Ta kobieta! Za kogo ona się u do licha uważa?
Kto dał jej prawo, by zrobić to Kyle'owi!
Evan zacisnął pięści, a w jego oczach błysnęła wrogość. Gwałtownie odwrócił się na pięcie, chwycił płaszcz i natychmiast wyszedł.
– Dokąd pan idzie, panie Seet?
Dokąd idę?
Idę zapytać tę kobietę, jak może tak bezwstydnie układać sobie życie!
Sprawię, że zapłaci za to odpowiednią cenę!
Nie odpowiadając ani słowem, pomknął w swoim Rolls-Royce'ie w stronę The Passion.
Właśnie wtedy telefon Evana nagle zadzwonił, a on szybko przesunął palcem po ekranie, żeby odebrać.
Po odebraniu telefonu jego brwi zsunęły się w delikatnym grymasie, tuż przed tym, jak zrobił ostry zwrot o 180 stopni, kierując się zamiast tego w stronę firmy.
W firmie wybuchł nagły kryzys, przez co musiał zwołać nadzwyczajne spotkanie, które trwało trzy godziny.
Po spotkaniu Evan wrócił do swojego gabinetu, wyraźnie wyczerpany. Usiadł i oparł się w fotelu, a całe jego ciało emanowało zmęczeniem, podczas gdy on rozmasowywał miejsce między brwiami.
Gdy pomyślał o kobiecie wciąż zamkniętej w pokoju, natychmiast wykonał telefon. – Co z tą kobietą?
– Z tą kobietą? Panie Seet, czy ona nie została zabrana przez Kyle'a?
















