Zapukawszy do drzwi Nicole, John wszedł do środka, nie czekając na jej odpowiedź.
– Panno Tussaud, musiała pani ciężko pracować. Może zrobi pani sobie przerwę?
– Nic mi nie jest. – Nicole spojrzała na niego. Następnie jej wzrok powędrował niżej, na ozdobne pudełko w jego dłoniach. – Co to jest?
Z wyrazem ogromnej radości na twarzy John wyjaśnił: – Panno Tussaud, nasz prezes zamówił to dla pani z n
















