Milion, by ją odnaleźć

Milion, by ją odnaleźć

Autor: Seraphina Moreau

Rozdział 14 Są jej dziećmi
Autor: Seraphina Moreau
3 mar 2026
Usta Evana wykrzywiły się w mrożącym krew w żyłach uśmieszku, gdy tylko zobaczył Nicole. Bez chwili wahania wszedł prosto do domu kobiety, ale wcześniej mocno ją popchnął. Zataczając się, Nicole szybko odzyskała zmysły. Mężczyzna, który jeszcze przed chwilą stał przed nią, teraz znajdował się w jej salonie. – To mój dom, panie Seet! Wtargnął pan tu nielegalnie! Proszę natychmiast wyjść! Serce Nicole omal nie wyskoczyło z piersi. Była przerażona, że Evan natknie się na trójkę dzieci. Jednak Evan zignorował jej słowa i uśmiechnął się pogardliwie. – Wtargnięcie? To nic w porównaniu z twoimi podłymi czynami. Podłymi czynami? Serce Nicole waliło jak młotem. Fakt, że Evan zdołał znaleźć to miejsce, oznaczał, że musiał coś poskładać w całość. Czy on wie, że to ja jestem doktor Tussaud? – Czujesz choć odrobinę winy? Evan spojrzał ostro na oszołomioną Nicole oczami przypominającymi sztylety. Słysząc jego słowa, Nicole w panice zacisnęła pięści. Bezpośrednia walka z Evanem z pewnością nie wchodziła w grę; podobnie jak przeciwstawienie się kilku ochroniarzom stojącym za nim. – Rodzice zawsze będą martwić się o swoje dzieci, panie Seet. Zrobiłam to tylko po to, żeby zapewnić Kyle'owi... – leczenie, którego potrzebuje! Wzmianka o imieniu chłopca uderzyła w czuły punkt Evana. – Zamknij się! Nie masz prawa wymawiać imienia mojego syna i z pewnością nie masz prawa mówić o tym, że rodzice martwią się o swoje dzieci! – Kto to jest, mamo? Maya wyszła z sypialni i z ciekawością wpatrywała się w grupę mężczyzn. – Wow, on wygląda zupełnie jak Juan – mruknęła, gdy jej wzrok padł na twarz Evana. Evan spojrzał na Mayę, marszcząc brwi. Ten pulchny dzieciak właśnie nazwał ją mamą i wygląda zupełnie jak ona. Czy to jej córka? – Co się dzieje, mamo? Maya również wybiegła z sypialni i zmarszczyła brwi. Serce od razu w niej zawrzało na widok twarzy Evana. Czy to nasz tatuś? Przez te wszystkie lata ani razu nie zapytał, jak się mają, a ostatnio nawet czepiał się ich mamy; a teraz włamuje się do ich domu? Oburzające. – Co ty robisz? Nina pospiesznie stanęła przed Nicole i krzyknęła na Evana. Źrenice Evana zwęziły się nieznacznie na ten widok. Ta kobieta to ma szczęście. Naprawdę urodziła dwie córki, które wyglądają zupełnie jak ona. Kyle z kolei zawsze tęsknił za matką, ale niestety nigdy nie było mu dane doświadczyć matczynej miłości! Jednak ta bezduszna kobieta całkowicie zapomniała o jego istnieniu i tak szybko urodziła sobie kolejne dzieci. Na tę myśl w oczach Evana błysnęła wściekłość. – Czy to obie twoje córki? – Tak, panie Seet. Jeśli ma pan coś do mnie, proszę wyładować to na mnie. Proszę ich nie krzywdzić. To tylko dzieci! – Nie boję się go, mamo! – Nina spojrzała na Evana wściekle, jakby mężczyzna był jej winien ogromną sumę. Evan parsknął. Dla niego Nina była dzikim dzieckiem o okropnym wychowaniu. Tylko kobieta taka jak Nicole mogłaby wychować takie dziecko. Jednocześnie Nicole była niezwykle rozgorączkowana. Zarówno Nina, jak i Maya były nieco niższe od Juana i wyglądały zupełnie inaczej niż chłopcy. Zatem to było normalne, że Evan nie zdał sobie sprawy, iż są to jego dzieci. Jednak Juan był inny. Chłopiec nie tylko przypominał Kyle'a i Evana, ale obaj z Kylem byli też podobnego wzrostu. Jeśli Juan się pojawi, a Evan go zobaczy, na pewno go stracę. – Miałaś w sobie tyle czelności, by wcześniej mi grozić, prawda? Dlaczego teraz rżniesz głupa?

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki