Davin wydał ciche westchnienie, widząc jak odchodzi. – Powodzenia, panno Lane... – mruknął pod nosem.
Kiedy Nicole wkroczyła do salonu, natychmiast dostrzegła Evana na kanapie w kolorze kawy. Obserwował ją swoim zwykłym, lodowatym spojrzeniem...
Nagle poczuła ucisk w klatce piersiowej.
Musiała sobie przypomnieć, że była tu po to, by pomóc jego matce, zanim w końcu zdołała się trochę uspokoić. Nast
















