Niechciana oblubienica króla wilków

Niechciana oblubienica króla wilków

Autor: Avelon Thorne

Rozdział 11
Autor: Avelon Thorne
2 mar 2026
Luna opuściła szybę i krzyknęła w stronę minivanów: „Co z wami nie tak, ludzie...”. Zanim zdążyła skończyć, drzwi obu aut otworzyły się i wysiadło z nich ośmiu zamaskowanych mężczyzn. Pierwszą reakcją Ateny było podniesienie szyby. Następnie rzekła do Luny: „Panno Crestfall, proszę zostać w aucie. Niech pani nie wysiada”. Atena wysiadła z samochodu i stanęła twarzą w twarz z zamaskowanymi mężczyznami. Dowodzący nimi zamaskowany mężczyzna dzierżył sztylet, machając nim przed Ateną. „Paniusiu, naszym celem jest dziewczyna w aucie. Jeśli nie chcesz oberwać, odejdź”. „Ty i ta twoja żałosna zgraja?” Atena zmierzyła ich wzrokiem, a jej usta wykrzywiły się w pogardliwym uśmiechu. „Hmph! Sama tego chciałaś!” Mężczyzna pchnął sztyletem naprzód, celując w słaby punkt Ateny. Na ten widok Luna krzyknęła z przerażenia. W obliczu niebezpieczeństwa straciła swój zwykły spokój, a jej głos przybrał nieco wyższy ton. Było ośmiu na jedną, a Atena stała na straconej pozycji. Luna nagle uświadomiła sobie, że w samochodzie jest Andrius. Krzyknęła: „Andrius, wysiadaj i pomóż jej!”. Andrius spojrzał na nią, po czym wysiadł z wozu. Stanął obok auta i nie okazywał najmniejszego zamiaru przyjścia Atenie z pomocą, co tylko spotęgowało niepokój i nerwy Luny. Ponagliła go: „Andrius! Idź jej pomóc!”. Mimo jej nalegań Andrius pozostał niewzruszony. Jako Wilczy Król, który dominował na polach bitew, miał absolutną pewność, że w okolicy czai się snajper. Strzelec ukrył się na tyle dobrze, że nawet Atena nie zdołała go dostrzec. Dlatego zadaniem Ateny było rozprawienie się z ośmioma zamaskowanymi mężczyznami, podczas gdy misją Andriusa było odnalezienie ukrytego snajpera. Andrius podniósł z ziemi kamyk i uchwycił go między palcem wskazującym a środkowym. W następnej chwili wystrzelił kamyk w określonym kierunku. „Argh!” Gdzieś w oddali rozległ się okrzyk bólu, a po nim odgłos ciała spadającego z budynku. To był ukryty snajper! Po rozprawieniu się ze snajperem Andrius wrócił do samochodu. „Andrius, ty...” Luna nie mogła uwierzyć, że Andrius wrócił, zamiast pomóc Atenie, a do tego wyglądał na przerażonego. Była rozczarowana jego tchórzostwem! Co za bezużyteczny mężczyzna! Westchnęła z irytacją i przeniosła uwagę z powrotem na Atenę. Miała nadzieję, że Atena zdoła wygrać, w przeciwnym razie znajdą się w trudnym położeniu. Na szczęście Atena była wystarczająco silna, by pokonać ośmiu zamaskowanych napastników. Miała jedynie rozcięcie na przedramieniu. Luna natychmiast zawiozła Atenę do szpitala. Gdy Atena została opatrzona, we trójkę ruszyli w dalszą drogę powrotną do Dream’s Waterfront. Dowiedziawszy się, że Luna wpadła w zasadzkę w drodze do domu, Harry przyprowadził całą rodzinę do jej posiadłości. Ledwie wszedł do salonu, krzyknął: „Luna, nic ci nie jest!?”. „Tato, wszystko w porządku”. Luna zwróciła się do Ateny. „Na całe szczęście Atena tu jest, inaczej źle by się to skończyło”. „Dziękuję, panno Warland”. Harry wsunął do dłoni Ateny kartę. „To za uratowanie mojej córki. Proszę przyjąć”. „Dziękuję, panie Crestfall”. Następnie Atena opuściła salon wraz z kartą. Gdy Atena wyszła, Harry ryknął: „To na pewno Stormbrewowie wysłali tych zbirów, by cię zamordowali! Musimy pociągnąć ich za to do odpowiedzialności!”. „Tato, uspokój się”. Luna pociągnęła ojca za ramię. Westchnęła i wyjaśniła: „Stormbrewowie są głęboko zakorzenieni w Sumerii. Nie jesteśmy wystarczająco silni, by otwarcie stawić im czoła”. „Hmph!” Senior Crestfall wyraził wówczas niezadowolenie ze swojego syna. „Spójrz na siebie, taki impulsywny w krytycznym momencie. Ucz się od własnej córki! Gdybym przekazał ci moje stanowisko, poprowadziłbyś rodzinę ku zagładzie!”. „Ojcze...”. Harry wyglądał na przybitego po tej reprymendzie. Zniżył głos i wyjaśnił: „Jeśli nic nie zrobimy, Stormbrewowie najpewniej spróbują ponownie”. Jego słowa uciszyły całą rodzinę. Chwilę później Senior Crestfall rzekł: „Jedynym sposobem jest zdobycie projektu Instytutu Valiant i uzyskanie ochrony lokalnych władz. Wtedy Stormbrewowie nie odważą się więcej tknąć nas palcem”. „Ojcze, ale my zostajemy w tyle za Stormbrewami...”. Harry nie dokończył zdania, ponieważ wszyscy wiedzieli, co ma na myśli. Propozycja Crestfallów była przyzwoita, lecz Stormbrewowie dysponowali lepszym wykonaniem. Obie rodziny miały swoje atuty, inaczej przetarg na projekt nie ciągnąłby się tak długo. Po chwili namysłu Senior Crestfall oznajmił: „Mam plan”. „Jaki, dziadku?” zapytała pośpiesznie Luna. „Jutro są urodziny burmistrza Freely'ego. Odpowiedni wydział organizuje dla niego przyjęcie urodzinowe. Jeśli uda nam się przygotować satysfakcjonujący prezent i zaskarbić sobie jego sympatię, może to zwiększyć nasze szanse na zdobycie projektu!”. Oczy Luny zabłysły na tę sugestię, jakby była to jej ostatnia iskierka nadziei. „To dobry plan, ale wstęp na przyjęcie jest wyłącznie za zaproszeniami, a my bez takowego nie wejdziemy”. „Niech każdy skontaktuje się z kim tylko może i sprawdzi, czy uda nam się zdobyć jakieś zaproszenia”. Rodzina doszła do porozumienia i opuściła Dream’s Waterfront, by zająć się tym, co do nich należało. Rozwój rodziny Crestfallów na najbliższe dwadzieścia lat zależał od projektu Instytutu Valiant. Jeśli udałoby im się go zdobyć, z łatwością wkroczyliby w świetlaną przyszłość; w przypadku porażki, musieliby stawić czoła wyzwaniom ze strony Stormbrewów. Każdy członek rodziny musiał coś zrobić, by przezwyciężyć ten problem! Gdy jej rodzina wyszła, Luna stanęła przed oknem balkonowym i zaczęła kontaktować się ze swoimi znajomymi z prośbą o pomoc. „Lambert, twój ojciec pracuje w samorządzie. Czy mógłbyś pomóc nam w zdobyciu zaproszenia na przyjęcie urodzinowe burmistrza Freely'ego? Zapłacimy... „Nie? W porządku... Dziękuję mimo wszystko”. Wykonała kilkanaście telefonów, ale żaden nie przyniósł rezultatu. Zaczęło jej to psuć nastrój. Wtedy Andrius wstał z kanapy i powiedział: „Mogę was wprowadzić na to wydarzenie bez zaproszenia”.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 11 – Niechciana oblubienica króla wilków | Czytaj powieści online na beletrystyka