Niechciana oblubienica króla wilków

Niechciana oblubienica króla wilków

Autor: Avelon Thorne

Rozdział 3
Autor: Avelon Thorne
2 mar 2026
Odliczanie?! Co to znaczyło? Crestfallowie i doktor Artemis patrzyli na Andriusa w osłupieniu. W następnej sekundzie ktoś powiedział: „Patrzcie! Patrzcie na Mistrza Crestfalla!” Wszyscy się odwrócili. Ciało Mistrza Crestfalla ponownie gwałtownie drgnęło, a z jego ust wypłynęła czarna krew. Po wypluciu kilku kęsów krwi, jego twarz natychmiast stała się upiornie blada. Upadł na teakowe łóżko i stracił przytomność. Crestfallowie byli przerażeni. Zawołali: „Doktorze Artemis, pospiesz się i sprawdź Mistrza Crestfalla!” „Pozwól mi spojrzeć.” Doktor Artemis natychmiast sprawdził stan Mistrza Crestfalla i wykonał wszystkie niezbędne procedury, by uratować mężczyznę. Jednakże, bez względu na to, ile jeszcze igieł wbił w Mistrza Crestfalla, nie odwróciło to jego stanu. Zamiast tego igły zaczęły zakłócać krążenie krwi Mistrza Crestfalla, powodując, że z jego nosa sączyła się czarna krew. Doktor Artemis stał się tak niespokojny, że obficie się spocił i zbladł. Uświadomił sobie, że popełnił straszny błąd! W konsekwencji jego imię i reputacja zostaną zrujnowane, a jego błąd będzie kosztował Mistrza Crestfalla życie! Upadł na ziemię w niedowierzaniu i przerażeniu, gdy jego ręce i nogi osłabły. Wtedy nagle pomyślał o tym, co Andrius powiedział wcześniej. Natychmiast odwrócił się do młodzieńca. Andrius ledwo zareagował na nagłe wydarzenia, jakby wszystko było zgodnie z oczekiwaniami. Doktor Artemis wstał i podszedł. Chwycił Andriusa za rękę i błagał: „Młodzieńcze, proszę, uratuj Mistrza Crestfalla!” Ta scena zszokowała wszystkich Crestfallów. Pod zdziwionymi spojrzeniami wszystkich, Andrius spokojnie powiedział: „To ty twierdziłeś, że masz doświadczenie i jesteś bardziej wykwalifikowany, by uratować Mistrza Crestfalla. Teraz, gdy życie Mistrza Crestfalla wisi na włosku, chcesz, żebym posprzątał po tobie bałagan?” „Ja…” Doktor Artemis był głęboko zawstydzony. „Byłem ślepy wcześniej. Proszę, wybacz mi i uratuj Mistrza Crestfalla!” „W porządku.” Andrius podszedł do łóżka i spojrzał na umierającego Mistrza Crestfalla. Mistrz Crestfall uratował wcześniej jego mistrza, więc nie mógł po prostu pozwolić, by ten mężczyzna umarł. W przeciwnym razie jego mistrz udusiłby go na śmierć! Andrius odwrócił się do doktora Artemisa i powiedział: „Igły.” Doktor Artemis otworzył torbę i szukał odpowiedniej igły. Harry podszedł do doktora Artemisa i zapytał szeptem: „Doktorze Artemis, czy naprawdę pozwoli pan mu na akupunkturę mojego ojca?” „Nie mamy innego wyboru!” Doktor Artemis wyciągnął rolkę nowych igieł i podał je Andriusowi. Andrius potrząsnął głową. „To za mało.” Doktor Artemis był oszołomiony. „W akupunkturze zazwyczaj używamy 36 igieł…” Zanim doktor Artemis zdążył skończyć, Andrius powiedział: „Mistrz Crestfall już jedną nogą jest w grobie. Muszę użyć legendarnej Szpilki Hadesa, aby go uratować.” Doktor Artemis był ponownie oszołomiony i zesztywniał. Wyrażenie „Szpilka Hadesa” zabrzmiało w jego uszach jak grzmot. Jako sławny lekarz w Sumerii, doktor Artemis dokładnie wiedział, czym jest metoda Szpilki Hadesa. Była to jedna z zaginionych technik akupunktury, praktykowana przez starożytnych lekarzy. Mówiono, że metoda ta mogła uratować każdego umierającego. Niestety, starożytne pisma zawierały jedynie fragmenty tej metody. Nikt nie wiedział, co ani jak użyć metody Szpilki Hadesa na umierającym pacjencie. Dlatego był zszokowany, słysząc, że młody człowiek chciał uratować życie Mistrza Crestfalla metodą Szpilki Hadesa. Doktor Artemis wyciągnął kolejny zwój srebrnych igieł i szybko podał je Andriusowi. Ręce Andriusa poruszały się z prędkością błyskawicy. Trzymał w dłoniach kilkanaście igieł i precyzyjnie wbijał je w ciało Mistrza Crestfalla. Ta scena sprawiła, że doktorowi Artemisowi opadła szczęka. Akupunktura wymagała wysokiej precyzji i dokładnej siły od wykonawcy. Każda pozycja była inna, a każda igła musiała być wbita z inną siłą. Wymagania dotyczące koncentracji i kontroli siły u lekarza były niezwykle rygorystyczne. Niektórzy doświadczeni lekarze również potrafili to wykonać, ale co najwyżej trzema igłami na raz. Młody człowiek jednak używał ponad dziesięciu igieł naraz. To był cud! Następnie nastąpiło coś jeszcze bardziej szokującego. Ręce Andriusa były delikatne, ale precyzyjne. Igły wbijały się w ciało Mistrza Crestfalla i elegancko drżały. Z perspektywy amatora Andrius po prostu szybko poruszał palcami wokół igieł. Jednak z perspektywy profesjonalisty, ruchy rąk Andriusa zawierały wiele precyzyjnych i technicznych ruchów. Drgawki Mistrza Crestfalla powoli ustępowały. Crestfallowie nie byli lekarzami, stąd ich proste zdziwienie. Z ich perspektywy Andrius po prostu dowolnie wbijał igły w ciało Mistrza Crestfalla, a jednak działy się cuda. Oddech Mistrza Crestfalla powoli wracał do normy, a jego blada twarz ponownie nabrała zdrowego rumieńca. Później Mistrz Crestfall się obudził. Jego synowie i wnuczka podeszli do niego i z troską pytali: „Ojcze, jak się czujesz?” „Wszystko w porządku?” „Dziadku, jak się czujesz? Chcesz coś zjeść?” Patrząc na swoją rodzinę, Mistrz Crestfall wiedział, że nadal żyje. Potem zobaczył Doktora Artemisa obok i uświadomił sobie, co się stało. Wymusił uśmiech na twarzy i podziękował mężczyźnie. „Dziękuję, Doktorze Artemis…” „Mistrzu Crestfall, nie jestem tak zdolny, by uratować ci życie. To on cię uratował.” Doktor Artemis wskazał na Andriusa z najwyższym szacunkiem. „Andrius? Hahaha! Otrzymałem list od twojego mistrza pół miesiąca temu i od tego czasu czekałem na twoje przybycie!” Mistrz Crestfall usiadł i powiedział z radością: „Dzięki Bogu, że tu jesteś, bo inaczej miałbym randkę z Kostuchą!” „Mistrzu Crestfall, jest pan zbyt uprzejmy. Dam panu receptę na leki. Przyjmuj je regularnie, a szybko pan wyzdrowieje” – powiedział Andrius z uśmiechem. „Wspaniale! Wspaniale!” Mistrz Crestfall zawołał kamerdynera, by przyniósł pióro i papier. Andrius napisał receptę i podał ją doktorowi Artemisowi. „Doktorze Artemis, pozostawiam w pana rękach rekonwalescencję Mistrza Crestfalla. Wierzę, że dobrze wykorzysta pan swoje umiejętności medyczne.” Doktor Artemis wiedział, że Andrius próbował mu ratować twarz. Skinął głową i zgodził się. „Dobrze, zrobię to. „Dziękuję, młody człowieku. Proszę mi wybaczyć.” Doktor Artemis z szacunkiem wziął receptę i głęboko ukłonił się Andriusowi, po czym odszedł. Ta scena oszołomiła Crestfallów. Harry spojrzał na Andriusa z ciekawością. „Byłeś w szkole medycznej?” Andrius potrząsnął głową. „Nauczyłem się tylko kilku umiejętności leczniczych w górach.” Tsk! Harry pogardliwie cmoknął na odpowiedź Andriusa. Myślał, że Andrius jest przynajmniej studentem medycyny. Ku jego zaskoczeniu, Andrius twierdził, że nauczył się swoich umiejętności medycznych w górach! Co oznaczało, że wyleczenie Mistrza Crestfalla było czystym szczęściem! Czyste szczęście! Człowiek, który miał tylko szczęście i nic więcej, był bezużyteczny. Nie mógł być tak szczęśliwy przez resztę życia. Jak taki człowiek mógł poślubić jego księżniczkę? Niemożliwe! Niemożliwe! Podczas gdy Harry zastanawiał się, jak odesłać Andriusa, Mistrz Crestfall spojrzał na Lunę. „Luno, skoro już poznałaś Andriusa, powinniście jak najszybciej się zarejestrować.”

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 3 – Niechciana oblubienica króla wilków | Czytaj powieści online na beletrystyka