„Luna, to się dzieje przez ciebie!”
„To przez waszą dwójkę wszyscy wpadliśmy w kłopoty!”
„Lepiej, żebyś później zrobiła, co do ciebie należy. Zaciągnij swojego bezużytecznego męża do panicza Hanshu i przeproś! Nie wciągaj nas w to bagno!”
Gdy tylko George wygłosił swoje pretensje, pozostali natychmiast mu zawtórowali.
„Tak, przeproś!”
„Posprzątaj po sobie! Przeproś!”
Wtedy w drzwiach wejścio
















