– T-to za ile?
W oczach Connora błysnął gniew, lecz nie odważył się dać mu upustu.
Andrius zagrzmiał: – Według cen rynkowych twoja posesja jest warta najwyżej milion.
Zaledwie milion?
Connor wpadł we wściekłość. Naprawdę chciał się postawić i oddać, ale pod względem siły był bez szans.
Skoro Andrius przygniatał jego dłoń butem, nie zdołałby stawić mu oporu, nawet gdyby chciał. Został zmuszony przy
















