Andrius był nie tylko głupcem, ale i skończonym durniem. Uraził Randala, a mimo to nie potrafił się zachować ani okiełznać swojej arogancji.
Crestfallowie nie dbali o to, czy Andrius chciał zginąć, ale jego działania ciągnęły ich za sobą na dno.
– Paniczu Hanshu, wszystko w porządku?
– Szefie, nic ci nie jest?
Zabójcy natychmiast złapali Randala i otoczyli go, wyglądając na przejętych i zmartwiony
















