Noir zachichotał ze zdziwieniem i powiedział: „Jeśli masz ochotę, mogę ci zaraz dać mały występ”.
Gdy tylko przebrzmiały jego słowa, przed warsztatem zatrzymało się kilka minivanów. Z każdego z nich wyszło po siedmiu lub ośmiu mężczyzn i natychmiast otoczyło Noira i Andriusa.
Uzbrojeni w śmiercionośną broń, byli to zabójcy z Mrocznej Nocy, ci sami co wcześniej. Czekali pod posiadłością Crestfallów
















