Latarnia, składająca się z kilkuset kilogramów betonu i metalu, spadała z wysokości kilkunastu metrów.
Gdyby w kogoś uderzyła, nie tylko zabiłaby go na miejscu, ale mogłaby nawet zniszczyć chodnik.
Andrius ruszył naprzód i wyskoczył do kopnięcia.
Łup!
Odrzucił spadającą latarnię celnym ciosem z nogi. Konstrukcja zwaliła się na chodnik, sprawiając, że ziemia lekko zadrżała.
– Aaaa! – Lyra była prze
















